|
BLOG
23 lutego 2010, 16:25
Miasto pułapek
Sądzę, że Rafał Dutkiewicz i ZDiUM wkrótce powalą na kolana Europę, a także połowę świata planem genialnym, planem wyrastającym ponad przyziemność umysłów przeciętnych. Ogarnąłem zręby tego przedsięwzięcia, gdy sobotnią nocą wraz z kolegą P. zjeżdżaliśmy z Krakowskiej w Opolską. Jest tam takie miejsce: ulica odbija w lewo, zaś dalej prosto, aleją drzew, suną tramwajowe szyny. Na własne oczy kiedyś widziałem samochód, który zawiesił się na tych szynach. Najwyraźniej kierowca nie przewidział (głupiec), że droga może niespodziewanie i bez żadnego oznakowania odskoczyć sobie w bok i z rozpędem wjechał na torowisko.
„Pułapka” - skwitował kolega P. „No, pułapka...” - zgodziłem się, ale tylko półgębkiem, bo właśnie wjechałem na dziurowisko, czyli odcinek specjalny ul. Opolskiej. Lewo, prawo, lewo! Trzeba się nakręcić, żeby ominąć wyrwy w asfalcie i uratować wszystkie cztery koła. Więcej niż 50 na godzinę jechać nie da rady. I to jest ta myśl! Po co na drogach policjanci, po co inwestycje w fotoradary? Czyż nie lepiej rozsiać po mieście wilcze doły, urywające się drogi, zalodziałe nawierzchnie i inne pułapki na kierowców przekraczających prędkość i wykazujących zbyt mało uwagi podczas jazdy? Niech no ktoś raz, pędząc setką, wyleci z Krakowskiej prosto na tory, a już całe życie będzie jeździł jak aniołek lub w ogóle stanie się aniołkiem. Niech no jeden z drugim zgubi koło na Opolskiej, a od razu się nauczą zdejmować nogę z gazu. Pozostaje tylko jedno do zrobienia, ale to już dla Dutkiewicza będzie czysta przyjemność: odtrąbienie kolejnego sukcesu i uroczyste wbicie przy wjeździe do Wrocławia pierwszej tablicy - „Uwaga! Pułapki drogowe!” KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
27.02.2009 (26) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |