Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Maciek Mikurda > Przemiliczana manifestacja, czyli PiS za legalizac...
BLOG
Dwa tygodnie temu, 29.05.2010, w Warszawie tysiące ludzi z całej Polski wzięły udział w Marszu Wyzwolenia Konopi - pokojowej demonstracji na rzecz legalizacji marihuany w Polsce. Chociaż ulicami stolicy przemaszerowały tłumy, w oficjalnych mediach nie znalazła się choćby wzmianka na ten temat. Medialni giganci utrzymują sojusz z politycznym establishmentem, któremu nie na rękę zgoda na swobodę palenia trawki. Legalizacja marihuany to coś więcej niż dopuszczenie do użytku jeszcze jednej używki, bowiem istotą legalizacji nie jest wprowadzenie wyrobów zawierających THC do sprzedaży lecz zezwolenie na prywatne uprawy. Doniczkowa hodowla krzaczków oznaczałaby rewolucję - znaczny spadek sprzedaży alkoholu, substancji groźniejszej od THC, trucizny, której zawdzięczamy spadek sił intelektualnych naszego narodu (nieprzypadkowo każdy jeden zaborca "rozpijał" Polaków). Swoboda wyboru, przyjemne doznania oraz oszczędności w kieszeni przeciętnego obywatela - to tylko niektóre z pozytywów legalizacji.

Marsz ma również swój wydźwięk polityczny. "Co politycy mają do zaoferowania nam" - głosił jeden z transparentów. Nie ulega wątpliwości, że gdyby jedna z liczących się partii (PiS lub PO) zdecydowała się podjąć ten temat, mogłaby liczyć na setki tysięcy głosów w nadchodzących wyborach. Platforma w tej materii już wykazała się pewną dozą hipokryzji: pomimo zamiłowania do canabis, jakie w młodzieńczych latachprzejawiał Donald Tusk, rządy PO nie przyniosły postępu na drodze ku legalizacji. Jedyną zatem nadzieją - podobnie jak w sprawach innych reform - jest PiS. Jarosław Kaczyński bez trudu jest w stanie wytłumaczyć swojemu twardemu elektoratowi powody legalizacji "miękkich narkotyków" bez ryzyka utraty poparcia - za to korzyści: społeczne dla Polski, zaś polityczne dla Kaczyńskiego i PiS, byłyby przeogromne.


KOMENTARZE
1.
12 czerwca 2010, 13:58
...rządy PO nie przyniosły postępu na drodze ku legalizacji. Jedyną zatem nadzieją - podobnie jak w sprawach innych reform - jest PiS.
Karkołomna teza, równie dobrze można było mówić w 2007 roku: "rządy PiS nie przyniosły postępu na drodze ku legalizacji. Jedyną zatem nadzieją - podobnie jak w sprawach innych reform - jest PO". Ani jedno, ani drugie twierdzenie nie jest prawdziwe. Żadna z tych partii legalizacji nie popiera, co jest zupełnie jasne dla każdego, średnio zorientowanego wyborcy. W tym kontekście można przypomnieć archiwalną wypowiedź prezesa Kaczyńskiego:



Jarosław Kaczyński bez trudu jest w stanie wytłumaczyć swojemu twardemu elektoratowi powody legalizacji "miękkich narkotyków"
Wyborcy PiS powinni się na Pana obrazić. Ta teza możliwa jest do obrony tylko przy założeniu, że ludzie Ci są wpatrzeni w prezesa Kaczyńskiego jak w obraz i zaakceptują wszystko, co powie. Wtedy oczywiście prezes Kaczyński oprócz legalizacji marihuany powinien przeprowadzić kilka innych reform (ot choćby KRUS). Tylko jeśli "twardy elektorat" głosuje na Kaczyńskiego, a nie na jego obecne poglądy, to dlaczego wybór padł właśnie na niego?
2.
12 czerwca 2010, 16:28
Żadna z tych partii legalizacji nie popiera
a jednak jest pewna różnica. Donald Tusk ćmił jointy i wie, że canabis to niegroźna rozrywka. Jarosław Kaczyński, na co wskazuje załączony przez Pana siedemnastosekundowy filmik, raczej w temacie oblatany nie jest. Na pewno zaś Kaczyński jest politykiem kierującym się racjonalizmem i co więcej politykiem zdolnym do wprowadzania w Polsce zmian, a zatem jeśli któryś z tych dwóch kiedyś dojdzie do wniosku, że czas zalegalizować marihuanę, to raczej będzie to Jarek (no chyba, że sondaże pokażą Tuskowi, że obietnica legalizacji pozytywnie wpłynie na jego wizerunek, choć obietnice w ustach Tuska to na ogół tylko obietnice).
Wyborcy PiS powinni się na Pana obrazić.
nie wiem, co powinni wyborcy PiS, a czego nie powinni, w każdym razie sam jestem wyborcą PiS i jakoś nie widzę powodu, aby się na siebie obrażać. Jarosław Kaczyński cieszy się zaufaniem i mniemam, że ma go na tyle, że jest w stanie przekonać swoich wyborców do nowych pomysłów. Czy mają taką siłę politycy PO? Na razie Donald Tusk pokazał, że jest zdolny co najwyżej dostać od obywateli w pysk.
3.
12 czerwca 2010, 18:19
Zaryzykowałeś, tak to pojmuję, z tezą, że Kaczyński jest/byłby skory do legalizacji tzw.: miękkich narkotyków. Wydaje mi się, że żaden z kandydatów (oprócz anarchokapitalisty Korwina Mikke), nie podjął by się włączania do kampanii spraw legalizacji i pochodnych.

Z drugiej strony Kaczyński coś tam sadził, może to konopia? :)
4.
12 czerwca 2010, 18:42
@Maciek Mikurda
W wywiadzie dla "Przekroju" swego czasu Tusk mówił, że wie jak to wygląda i dlatego chce chronić obywateli. Nie dyskutując z tym, jakie skutki ma korzystanie z marihuany, to prezentuje w tym względzie mało liberalne podejście.
Kaczyński dla Pana jest politykiem kierującym się racjonalizmem (zgadza się Pan z nim, więc decyzje wydają się racjonalne), dla mnie nie (nie zgadzając się z nim, uważam decyzję za nieracjonalne). W tej sprawie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

@Rafał Kmiecik
Zazwyczaj takie "nowinki" przynoszą partie lewicowo-liberalne. W Polsce takich brak, Korwina Mikke nikt nie wybierze, więc szanse marne.
5.
12 czerwca 2010, 20:14
"Na razie Donald Tusk pokazał, że jest zdolny co najwyżej dostać od obywateli w pysk."

I wychodzi na to, że dostał;)
http://nazimno.salon24.pl/192688,premier-tusk-w-sandomierzu-jak-klamia-media-jak-klamie-wladza

6.
13 czerwca 2010, 07:52
Wydaje mi się, że żaden z kandydatów (oprócz anarchokapitalisty Korwina Mikke), nie podjął by się włączania do kampanii spraw legalizacji i pochodnych.
A jednak! znalazł się przynajmniej jeszcze jeden: http://www.tvn24.pl/12690,1648990,0,1,olechowski-za-legalizacja-niektorych-narkotykow,wiadomosc.html Temat legalizacji jest do wzięcia, a jego podniesienie jest nieuniknione: w Polsce istnieją dwa światy, ten oficjalno-medialny, w którym wszystkie substancje psychoaktywne poza alkoholem wrzuca się do jednego worka o nazwie "narkotyki" i ten realny.
Z drugiej strony Kaczyński coś tam sadził, może to konopia? :)
na zdrowie by mu wyszło (:
W wywiadzie dla "Przekroju" swego czasu Tusk mówił, że wie jak to wygląda i dlatego chce chronić obywateli.
i zapewne musi od czasu do czasu zapalić, żeby sobie przypomnieć jakie to straszne (: Przy okazji mógłby zacząć od chronienia przed marihuaną (i nie tylko) swoich kolegów .
W tej sprawie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
dlatego czasami zamiast siedzieć warto wstać i się rozejrzeć, wówczas pewne sprawy stają się jaśniejsze

@Rafał Kmiecik
i to jest właśnie kara za "przyjemność" odwiedzania zalanych terenów
7.
13 czerwca 2010, 11:28
@Maciek

Rzeczywiście zapomniałem o Olechowskim, lwie salonowym :) może Olechowski jest politykiem niegdyś współtworzącym platformę, który pozostał w miarę liberalny, ale on może sobie pozwolić -ma kasy jak lodu i nie musi dusić w sobie "pro-wyborczej politycznej bigoterii".
8.
14 czerwca 2010, 12:01
@Rafał

a przede wszystkim ma minimalne poparcie i chwytanie się takich tematów jest dla niego jedyną szansą na zaistnienie. Tak czy siak obecna sytuacja prawna jest kuriozalna: mamy w Polsce setki tysięcy osób, które częściej lub rzadziej popełniają zagrożone więzieniem przestępstwo, podczas, gdy w innych państwach Europy ten sam czyn jest co najwyżej wykroczeniem. Prędzej czy później musi dojść do jakiejś zmiany w prawie i - jak sądzę - nie będzie to pewnie legalizacja, ale (przynajmniej na początek) zliberalizowanie przepisów.

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.